Batavus Course – nie ma opcji sprzedaży

Batavus Course z lat 70. stał się łupem Piotra Balcera. Wypatrzył go na allegro, a ponieważ stan techniczny dawał nadzieję na staranne dopieszczenie, zdecydował się nabyć go drogą kupna za 350 złotych polskich. Batavus Course po renowacji
To nie był pierwszy rower Piotra. – Mam już dwa inne rowery, ten miał być przyjemnym miejskim środkiem transportu, który pozwoli rano szybko wyskoczyć po bułeczki albo pokarm dla skalarów. – mówi Piotr Balcer, przyznając przy okazji, że jest nie tylko fanem rowerów, ale i zapalonym akwarystą.

Batavus Course przed odświeżeniemBatavus trafił więc na warsztat. Okazało się, że wszystkie mechanizmy działają bez zarzutu, nawet koła idealnie wycentrowane. Najwyraźniej jego poprzedni właściciel bardzo dbał o sprzęt. Na upartego można było od razu wsiadać i jechać. Jednak wygląd zewnętrzny był w nieco gorszym stanie i zapadła decyzja o gruntownym odświeżeniu. Rower został więc rozebrany na części i wyczyszczony. Żeby wszystko błyszczało trzeba się było najpierw trochę ubrudzić – co widać na zdjęciach. Rama trafiła do malowania. Zanim Piotr ponownie wszystko poskręcał wymienił w nim jeszcze kierownicę, sztycę, siodełko i łańcuch – stary był pordzewiały, nowy lśni teraz niklem i chromem. Całość prac, wliczając w to także zakup roweru, pochłonęła około 800 zł. Efekt na tyle zadowolił nowego właściciela, że teraz stanowczo deklaruje: – Rower nie jest na sprzedaż. Batavus Course Piotra Balcera czyszczenieBatavus Course Piotra Balcera detaleBatavus Course Piotra Balcera detale


Dodaj komentarz

- liczba komentarzy