Flying Bike – Czesi spełnili marzenia

Do tej pory wydawało się, że w powietrze na rowerze wzbić się może jedynie Pippi Långstrump. Przed ponad stu laty próbował także na rowerze latać inny literacki bohater, Czech Jan Tleskač. Czesi jednak nie tylko mają poczucie humoru i są marzycielami, ale bywają także uparci i… niewiarygodne, ale udało się. W podpraskich Letňanech odbył się dzisiaj premierowy lot roweru – Flying Bike.

Flying Bike F-Bike
F-Bike jest połączeniem tradycyjnego roweru z aparaturą wziętą niemal żywcem z multicoptera. Pojazd porusza się normalnie, pedałujemy i jedziemy, ale gdy włączy się silniki elektryczne, które zaczną napędzać wirniki, rower wzbija się w powietrze.
Pracująca nad konstrukcją F-Bike ekipa inżynierów nie ukrywa, że inspirację czerpała z powieści Jules Verne oraz rodzimego pisarza, Jaroslava Foglara (to on opisał przygody Jan Tleskača). Rower jest jednak na wskroś nowoczesną maszyną, działającą w oparciu o zaawansowaną elektronikę.
– Naszą główną motywacją w pracy nad tym projektem, nie była chęć odniesienia handlowego sukcesu, ale spełnienie marzeń z dzieciństwa. – powiedział jeden z projektantów Aleš Kobylík, z firmy Technodat.

Flying Bike F-BikeF-Bike waży 85 kilogramów (maksymalna masa startowa 170 kg), silniki elektryczne mają w sumie 50 kW mocy, a akumulatory łączną pojemności 50 Ah. Na razie rower mógł utrzymać się w powietrzu przez 5, 6 minut,  ale to jest dopiero prototyp i czas jego lotu wydłuży się zdecydowanie w kolejnych odsłonach. Przy normalnym użyciu roweru, czyli na ziemi, silnik elektryczny pozwoli na jazdę przez ok. 50 minut i da możliwość rozpędzić się do 50 km/h. Pierwszy lot można zobaczyć tu: Flying Bike oraz tutaj F-Bike.

Ważną informacją jest, że na pokazie premierowym w hali wystawienniczej PVA EXPO PRAHA w Letňanech, za kierownicą nie siedział żywy człowiek, tylko manekin. Wszystko za sprawą użytej elektroniki, którą wzięto z konstrukcji modelarskich, a więc nie posiadającej odpowiednich certyfikatów. Sterowanie F-Bike odbywało się więc także jak w przypadku modelarskiej konstrukcji, za pomocą radia.
Konstruktorzy z trzech firm pracujących nad F-Bike (Duratec, Technodat i EVEKTOR) zapewniają jednak, że prawdziwie „załogowy lot” rowerem może się odbyć jeszcze tej jesieni.
Czekamy z niecierpliwością!
Flying Bike F-BikeFlying Bike F-BikeFlying Bike F-BikeFlying Bike F-Bike


Dodaj komentarz

- liczba komentarzy