Niemożliwie poskładany – Impossible Bike

Dzisiejsze rowery składane w niczym nie przypominają znanych z PRL Jubilatów i Pelikanów, ale takiego roweru jeszcze nie było, nie może więc dziwić, że autorzy nazwali go Impossible. Konstrukcję opracowali inżynierowie z Kanady i Pekinu, a na na ulicach pojawi się już w przyszłym roku.
Impossible Bike składak
Podstawowym założeniem pomysłodawców było to, by po złożeniu rower mógł się zmieścić w plecaku. Ważne było też, by nie był on zbyt ciężki. Projektanci sięgnęli więc po włókna węglowe, a kształt postanowili zamknąć Impossible Bike składakw kole. Użycie wytrzymałych materiałów pozwoliło z jednej strony na obniżenie masy, a z drugiej zapewniło wytrzymałość konstrukcji. Jak bardzo się udało? Rower waży mniej niż 5 kilogramów, po złożeniu ma zaledwie 43 cm średnicy, a jego wytrzymałość w obecnej formie obliczono na minimum 85 kilogramów.
Impossible Bike składakTo jednak nie koniec możliwości. Impossible Bike wyposażono w specjalnie zaprojektowany dla niego bezszczotkowy silnik elektryczny z akumulatorem 2900 mAh 3,6V, który pozwala na pokonanie 25 km z prędkością 20 km/h bez wspomagania pedałowaniem. Warto zauważyć, że zastosowane baterie ważą zaledwie  44,5 g i można je ładować ze zwykłego gniazdka.
Rowery będą początkowo dostępne jedynie w kolorach czarnym i białym, ale gdy produkcja rozkręci się bardziej, to oczywiście na rynek trafią także inne wersje kolorystyczne. Przy okazji kolorów, niestety pomysłodawcy reklamują swój produkt pokazując biały rower sfotografowany na białym tle, co nie jest zbyt szczęśliwym zabiegiem. Rower bowiem zdecydowanie lepiej wygląda, gdy tło jest w kontrze.
Ostateczna cena nie została jeszcze ustalona, ale w ofercie przedprodukcyjnej można Impossible Bike zamówić już od 430 dolarów kanadyjskich. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo dobra cena, by nie rzec rewelacyjna. Impossible Bike składak


Dodaj komentarz

- liczba komentarzy